Blog
Serce ma swoje racje, których rozum nie jest w stanie pojąć
seaman
seaman There`s more to life than books, you know, but not much more.
286 obserwujących 1108 notek 3368547 odsłon
seaman, 17 kwietnia 2016 r.

Słowo o walorach osobowościowych prezesa Rzeplińskiego

Jestem już setnie znużony powtarzającymi się argumentami, jakoby niezłomny strażnik konstytucji prezes Andrzej Rzepliński nie pracował nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, nie miał świadomości jej niekonstytucyjności, a także wcale jej nie rekomendował parlamentowi.

W przeddzień uchwalenia przez Senat ustawy o TK, 11 czerwca 2015 prezes Andrzej Rzepliński przedstawia sprawozdanie z działalności Trybunału i przy okazji odpowiada na pytania senatorów w sprawie ustawy. Między innymi pada pytanie, czy jest zgodny z konstytucją wybór sędziów przed końcem kadencji ich poprzedników.

Prezes Rzepliński odpowiada pryncypialnie, zapewniając, a nawet wręcz przyrzekając, że nic takiego nie będzie miało miejsca: „Jeżeli chodzi o pytanie pana senatora Matusiewicza, to zacznę od tego, że tu nie mówimy o noweli do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, ale o nowej ustawie o Trybunale i nikt nie może nawet większością, nawet przy 100% głosów w Sejmie i w Senacie nie można skrócić kadencji sędziów konstytucyjnych. Ona trwa dziewięć lat, ani dnia dłużej, ani dnia krócej. Zatem nie ma i nie będzie skrócenia kadencji sędziów”.

W tym samym wystąpieniu prezes Rzepliński wyraża swoje zadowolenie z ustawy i zapewnia senatorów, że sędziom TK zależy na wprowadzeniu tej ustawy w życie: „Szanowni Państwo, pragnę wyrazić zadowolenie, że prace nad projektem nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, choć trwały długo, zbliżają się do finału procesu legislacyjnego. Mam nadzieję, że wysiłek włożony w Sejmie i w Senacie w opracowanie treści tej nowej ustawy, której projekt przedłożył prezydent Rzeczypospolitej 15 lipca 2013 r., nie zostanie zaprzepaszczony. Sędziom konstytucyjnym zależy na tym. Nowa ustawa jest konieczna na kolejne co najmniej dwie dekady pracy Trybunału – Trybunału mającego procedurę sądową odpowiadającą wymaganiom współczesnym, Trybunału złożonego z sędziów o najwyższych walorach osobowościowych i merytorycznych”.

Nazajutrz, 12 czerwca, czyli w dniu przyklepania ustawy o TK przez Senat, prezes Rzepliński otwarcie przyznaje, że brał aktywny udział w procesie legislacyjnym: „...gdyby się tak zdarzyło, że organ uprawniony, jeden z organów konstytucyjnych (...) zaskarżył któryś z przepisów uchwalonych przez Wysoką Izbę w nowej ustawie o Trybunale Konstytucyjnym to wyłączę się ja i wiceprezes Trybunału, bo braliśmy aktywny udział w pracy nad procedowaniem, czynnościami prawodawczymi”.

Tak więc prezes Rzepliński miał pełną świadomość, że w ustawie jest zawarty legislacyjny przekręt (poprawka posła PO Kropiwnickiego zgłoszona na przełomie kwietnia i maja 2015, umożliwiająca wybór sędziów "na zapas"), a mimo to ustawę rekomendował, także w imieniu pozostałych sędziów. Jeśli zaś prezes Rzepliński rekomendował ustawę, nie znając jej ostatecznego kształtu - czego w końcu wykluczyć nie można - to należy uznać go po prostu za błazna.

W dniu 8 października Sejm poprzedniej kadencji na podstawie ustawy rekomendowanej przez prezesa Rzeplińskiego wybiera kilku sędziów TK "na zapas". I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o „najwyższe walory osobowościowe i merytoryczne” sędziego Rzeplińskiego.

http://www.obserwatorkonstytucyjny.pl/trybunal/a-rzeplinski-w-senacie-sprawozdanie-z-dzialalnosci-tk-w-roku-2014-i-pytania-senatorow-stenogram/7/

http://www.obserwatorkonstytucyjny.pl/trybunal/a-rzeplinski-w-senacie-sprawozdanie-z-dzialalnosci-tk-w-roku-2014-i-pytania-senatorow-stenogram/5/

http://telewizjarepublika.pl/telewizja-republika-dotarla-do-archiwalnego-nagrania-rzeplinski-jesli-ustawa-o-tk-zostanie-zaskarzona-to-wylacze-sie-ja-i-wiceprezes-trybunalu,26671.html

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale